"-Nie możesz
zostać jakimśtam magiem!"
Te słowa
Magda słyszała codziennie od momentu w którym po raz pierwszy
opowiedziała rodzicom o swoich mażeniach. Tym razem też je
usłyszała. Przecież chciała tylko nauczyć się magi. Nie musiała
od razu zostawać magiem i ryzykować życie. Nie rozumiała dlaczego
wszyscy się tak na nią uwzieli i jej tego zabraniają. Interesowała
się magią od małego. Kiedz miała 6 lat kupiła pierwszą księge
magi z podstawowymi zaklęciami i nauczyła się ich w parę
miesięcy. Wtedy nie chodziła jeszcze nawet do szkoły, ledwo
czytała, także ledwo pisała, a umiała już czarować. Do tego jej
włosz były bordowe. Każdy człowiek z nienaturalnym kolorem wlosów
od dziecka miał w sobie pokłady magii i szybko się jej uczył.
Dziewczyna
prosiła dzisiaj rodziców o zapisanie jej do Finegartu. Szkoły
magii. Za niedługo mijał koniec zapisów dla jej rocznika, a jeśli
się teraz nie zapisze, to szansa na dostanie się do tej szkoły
przepadnie na zawsze.
Usiadła
na łóżku z laptopen i włączyła go. Zaczęła sprawdzać ile
kosztują bilety na pociąg do Finegartu. Były drogie. Nowi i starsi
uczniowie oraz nauczyciele otrzymywali bilety od szkoły i nie
musieli przejmować się kosztami. Dziewczyna sprawdziła kiedy
przyjeżdża najbliższy pociąg. Była godzina 00:42, a pociąg
przyjeżdżał o 02:00. Napewno zdąży. Jednak autobus którym
musiała jechać by znależć się na peronie (?) przyjeżdżął o
01:20. Dojście do pzystanku zajmie jej ok. 10 minut. Musiała się
spieszyć. Zamknęła laptopa i włożyła go do swojej torby.
Magda wstała
z łóżka, wyjęła zza szafy walizkę i zaczęła się pakować.
Pakowała wszystko szybko i nie zbyt schludnie. Wkładała wszystko
co uważała za potrzebne. Ubrania, książki, zeszyty, a nawet parę
pluszaków. Nagle na kupkę jej rzeczy wskoczyła Cherry. Jej
kotka. Magda uświadomiła sobie, że musi ją wziąć ze
sobą. Zajrzała za szafę i z ulgą zaóważyła że jest tam
pudełko. Wyjęła
to, włożyła tam koc z jakimś zabawkowym pluszakiem i niezdarnie
wepchnęła także kota. Szybko zamknęła to pudełko.
Miała nadzieje że nikt nie stwierdzi, że nastlatka z podróżująca
z kotem i z wielką wlizką jest dziwna i jej nie zatrzyma. Zamknęła
walizkę na zamek i wzięła torbę z laptopem. Zaczęła wrzucać
tam rzeczy podręczne. Telefon, ładwarki, latarkę i księgi magii
które teraz chciała opanować.
Dziewczynie
brakowało jedynie jedzenia dla niej i kota. Na szczęście jej
rodzina była bogat i miała duży dom. Zarzuciła torbę na ranię,
podniosła walizkę i położyła na jej góże pudełko z Cherry.
Powoli otworzyła drzwi i wyszła wgapiając się w drzwi na końcu
korytarza. Była to sypialnia jej rodziców, a oni mieli naprawdę
miękki sen. Na szczęście jej pokój był zaraz koło schodów.
Zeszła powoli trzymając walizkę mocno w rękach. Musiała
przemknąć się jeszcze do kuchni i wziąć coś do jedzenia dla
siebie i kota.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pisze to
po raz drugi, dlatego cichajcie i prosze czytać do końca. xD
Tak więc to jest kolejny rozdział po trochę długim czasie. Byłam
i wciąż jestem na wakacjach. Dla zainteresowanych jutro wrazam do
niemiec. A tak poza tym to miuałam dać wam inne opowiadanie, ale
nie mam internetu na telefonie. Ale tu nie o tym tylko o dopisku.
Więc w tym dopisku który piszę na szybko daje wam parę zdjęć
mojego nowego kota. Mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tak więc
mam nadzieję, że rozdział nowego opwiadania i dopisek sie podobał
i mam dla was wiadomość, że rozdział pierwszego opowiadania ukaże
sie w niedziele o 18:30. Więcej o porach ukazywania sie rozdziałów
napiszę wam na moim nowym fanpejdżu na facebooku.
Więc
dziękuje, że poświęciliście mi swój cenny czas i przepraszam za
to "małe" spóźnienie. *ukłon*
Papa °^°


Super ciekawe opowiadanie czekam z niecierpliwością na więcej :P pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOpowiadanie naprawdę Ci wyszło, zaciekawiło mnie i z pewnością będę czekała na więcej rozdziałów :3 W tym rozdziale jest kilka drobnych błędów, ale mimo to bardzo miło się czytało :)
OdpowiedzUsuń