Megumi siedziała na łóżku. Na dworze było jasno, mimo wczesnej pory. Oczy dziewczyny były zaczerwienione i podkrążone. Całą noc męczył ją koszmary. Ciągle ten sam. Powrót obudził w niej zapomniane wspomnienia. Te o których tak bardzo chciała zapomnieć. "Meg, wstałaś już?", usłyszała głos brata, który wyrwał ją z zamyślenia. "Mamy gości." "O tej porze?", odkrzyknęła chłodnym tonem. "Niektórzy, w przeciwieństwie do nas, wstają wcześnie rano", zaśmiał sie Akihiko. "Ubieraj sie i schodź na dół." "Gdzie jest moja walizka?", krzyknęła tym razem już poddenerwowanym tonem. "Albo gdzieś tutaj na dole, albo przed twoimi drzwiami.", odpowiedział niemal błyskawicznie. "No i nie denerwuj sie tak tylko dlatego, że nie przynoszę ci wszystkiego pod nos." Dziewczyna przestała słuchać po tym jak usłyszała "de-". Otworzyła drzwi kluczem i wciągnęła walizkę do środka. Ściągnęła zabezpieczenia i wyciągnęła ciemne dżinsy, czarny podkoszulek i brązowy sweter. Jej czarne glany leżały pod łóżkiem. Wyciągnęła je szybkim ruchem i położyła na łóżku. Wzięła z powrotem walizkę i wyjęła z niej swoją kosmetyczkę, którą, podobnie jak glany, usadowiła na łóżku. Niezdarnie wepchnęła walizkę pod łóżko i wyszła zabierając rzeczy z łóżka i zamykając drzwi szczelnie na klucz. Megumi udała się do łazienki. Umyła włosy, wysuszyła je i ubrała się. "Meg, mogłabyś sie pośpieszyć?", usłyszała kiedy zaczynała spinać swoje włosy. "Ludzie tu na ciebie chyba od godziny czekają.". Dziewczyna jak zwykle zignorowała brata i kontynuowała swoim powolnym tempem. Kiedy skończyła przejrzała sie jeszcze szybko w lustrze. Czarne włosy, spięte w warkocz, ciemno-brązowy sweter sięgający jej trochę nad kolana, prawie czarne dżinsy,ado tego wszystkiego czarne glany. Wyglądała jak zwykle. Normalnie jak na jej gust. Nie wiedziała jednak czy tutejsi ludzie ją taką przyjmą. Nie tą roześmianą, wesołą i kolorową Megi-chan, lecz tą czarną, smutną i zamkniętą w sobie Megumi. Ze smutnymi oczami wyszła z łazienki i udała się w stronę schodów. Nagle przypomniało jej sie, że może jeszcze bardziej odwlekać spotkanie z nieproszonymi gośćmi i poszła do pokoju spakować torbę do szkoły. Wyciągnęła walizkę spod łóżka i na nim położyła. Wyjęła z niej czarną torbę z adidas, kupę japońskich podręczników, bordowy piórnik, jedną ze swoich książek po angielsku oraz szkicownik. Lubiła czytać. Głównie dramaty lub thrillery. Czasami też wpadał w jej ręce jakiś horror. Z ameryki przywiozła głównie książki. Nie miała za wiele ubrań, dlatego dwie czwarte jej walizki zajmowały wielkie, grube książki, a na pozostałym miejscu zostały umiejscowione jej przybory do rysowania. Wkładając wyciągnięte rzeczy powoli do torby zaczęła się zastanawiać jak uciec od spotkania z gośćmi. "Meg, mogłabyś troczę szybciej?", usłyszała znudzony głos brata. Wzięła torbę powolnym ruchem i zeszła po schodach. " Megi-chan! Jak ty wyrosłaś!," usłyszała znajomy wysoki głos. "Borze, tak długo cię nie widziałam!" Kobieta już chciała przytulić dziewczynę, lecz ta odepchnęła ją. "Nie lubię być dotykana.", powiedziała Megumi chłodnym tonem. "No i urosłam tylko sześć centymetrów przez te parę lat. Więc proszę nie mówić rzeczy, które mówi każdy dorosły człowiek dzieciom." Kobieta popatrzyła na nią zdziwionym wzrokiem. Była to pani Sakamoto. Sakamoto Mio. Matka jednego z jej przyjaciół z dzieciństwa. On też tam był, siedział na kanapie. Sakamoto Haruto. Megumi ignorowała go. Nie patrzyła nawet w jego stronę. "A właściwie to co ty na siebie założyłaś?", kontynuowała matka chłopaka. Chyba udawała, że dziewczyna nie zwróciła jej uwagi na to co mówi oraz jej nie odepchnęła. "Trochę sie zmieniłaś", usłyszała spokojny głos z kanapy. Ten głos wstrząsnął nią. Do oczu napłynęły jej łzy, a głowa zaczęła pulsować. "Wychodzę", powiedziała szybko, pobiegła do drzwi i nimi trasnęła.
•••••••••••••••••••••••••••••
Więc długo sie zastanawiałam co napisać w pierwszym "dopisku". Przez te przemyślenia prawie przejechało mnie auto i prawie wpadłam na tory. Lecz po długich namysłach stwierdziłam, że napiszę o powstawaniu rozdziałów. Napisałam już trochę opowiadań, ale nigdy żadnego nie publikowałam. Głównie z tego powodu chciałam wymyślić całkiem nową historię. Oba pierwsze rozdziały pisałam po nocach. Ponieważ historia była całkiem nowa historia, sama nie wiedziałam co się stanie i jak to opisać. Na początku poukładałam sobie wszystko w głowie i wyznaczyłam miejsce kiedy rozdział ma się skończyć. Inspirację biorę zazwyczaj z rzeczy które aktualnie robię. No i zaczęłam po prostu pisać, dopóki nie musiałam wpisywać imion. Jeśli chodzi o imiona i nazwiska, nie umiem wymyślać takich rzeczy. Można to poznać po imionach moich zwierząt pies Bajka, czyli imię, które znalazłam w Internecie i chomik Chips, bo jadłam chipsy. Więc zazwyczaj moje postacie nie mają imion lub muszę sie kogoś o nie zapytać. Czasami patrzę też w Internecie, wpisując do wyszukiwarki "japońskie imiona i nazwiska". Jak znalazłam imiona pasujące do Megumi i Akihiko zaczęłam dalej pisać i pisać, aż do momentu w którym stwierdziłam, że już jest tego za dużo jak na jeden rozdział i nikomu nie chce sie czytać pięćset stron o niczym. Moje opowiadania piszę na telefonie, bo po pierwsze bardziej lubię mój telefon, po drugie mój laptop jest popsuty, a po trzecie na moim laptopie nie podkreśla mi błędów, bo to niemiecki laptop. Po napisaniu całego rozdziału przeglądam podkreślone błędy i próbuje je poprawić. Nigdy nie czytam moich opowiadań, bo jak dla mnie są zbyt nudne i długie. Później kopiuje wszystko z telefonu i wklejam na bloga. I taa-damm! Jest nowy rozdział!
•••••••••••••••••••••••••••••
I oto był kolejny rozdział mojego opowiadania. No i pierwszy "dopisek". Chyba na początku pisałam w czasie przeszłym, a później przeszłam w inny czas... Ale pisałam to bardzo szybko, bo chciałam zdążyć na czas. I tak widzę, że nie zdążyłam... Więc przepraszam za spóźnienie!
Jeśli macie jakieś uwagi to piszcie po prostu w komentarzach.
Mam nadzieję, że wam sie podobało. *ukłon*
Pa pa ☆彡
Kurna... wywaliło mi stronę, a miałam taki długi kom...
OdpowiedzUsuńNo nic. Tam w paru miejscach ci spacja nie wskoczyła, ale ogólnie spoko.
Rozdział bez akcji (przerwy bez napie*dzielania są potrzebne, bo się nudzi).
Masz moje opo na forum gry, może cię zainspiruje: http://board.pl.elsword.gameforge.com/board6-offtopic/board41-nasza-tw%C3%B3rczo%C5%9B%C4%87/board64-galerie/31191-fushidou-i-jej-opowiadanko-o-zab%C3%B3jcach-demon%C3%B3w-d/
Bohaterowie mi przypominają Sorę i Shiro.
To w takim ekspresie, bo sie wkurzyłam na neta.
Bajo! Czekam na następny!
Dobsz... Ja też napisałam długą odpowiedź i mnie też wywaliło neta, więc łączę się z tobą w bólu xD
UsuńOgólnie to w tym rozdziale Megumi miała iść do szkoły, ale jakoś tak wyszło, że nie pójdzie do niej chyba nawet w następnym rozdziale xD
No i jak zna sie zarys całej historii to wie sie, oni nie są jak Shiro i Sora. •3•
I jeszcze dzięki za linka, bo strasznie lubię czytać opowiadania innych. ^3^
Miło się czyta czyta dziewczyno mogłabyś narysować mangę lub anime dał bym ci oskara :P <3 :P xd
OdpowiedzUsuń